Smerfy cukiernikami.

„Wielkie wydarzenie
pierniki pieczemy.
Ciasto wyrobione,
więc je wałkujemy.

Wycinamy w cieście
serca i księżyce,
domek i aniołka,
piękną baletnicę.

Kiedy się upieką
to je ozdobimy.
Lukrowane na choince
wspólnie powiesimy”

14 grudnia, sala Smerfów zmieniła się w prawdziwą cukiernię. Tuż, po śniadanku rozpoczęliśmy przygotowywanie świątecznych pierniczków. Na początku pani zapoznała nas z przepisem na pierniki, bo trzeba posiadać odpowiednie składniki i zachować odpowiednie proporcje, by wszystko się udało. Następnie posłuchaliśmy historyjki o pierniczkach ze sznurkiem w głowie. I przystąpiliśmy do działania… Najpierw do miski wsypaliśmy mąkę i wszystkie sypkie składniki. Najbardziej cieszyliśmy się, gdy pani wsypała przyprawy korzenne. Wtedy nasze noski poczuły cudowny aromat świąt. Następnie dodaliśmy miód oraz margarynę i zaczęło się wyrabianie ciasta. To dopiero ciężka praca, ale w tym pomogły nam nasze mamy. Następnie każdy z nas dostał kawałek ciasta i mógł sprawdzić się w roli cukiernika. Wałkowaliśmy i wykrawaliśmy różne kształty, a nawet podjadaliśmy ciasto. Po skończonej pracy nasze mamy wzięły wykrojone pierniczki do upieczenia. Następnego dnia świeżutkie i pachnące świąteczne ciasteczka zostały przyniesione z powrotem do naszej sali. No, i zaczęło się lukrowanie i ozdabianie. Słodki lukier, kolorowe posypki i nasza radosna cukiernicza twórczość…a potem degustacja. Każdy pałaszował upatrzonego przez siebie pierniczka. Pychotka

/-/Kamila Olińska

Zdjęcia: Kamila Olińska