Udany początek miesiąca Zuzanny Zaremby.

Początek miesiąca zapowiadał się pod dużym zapytaniem. Trochę imprez biegowych w kalendarzu i ustawienie formy i taktyki pod dany bieg było wyzwaniem nie tyle psychicznym, bo w tym to można powiedzieć, że osiągnęła mistrzostwo, ale fizycznym, gdyż różnorodność dystansów i zbieżność ich w jeden weekend był trochę nad siły, ale tu w niektórych wypadkach wygrał sportowy spryt, zaciętość i taktyka.
2 kwietnia. PONIEDZIAŁEK WIELKANOCNY. Wyjazd rano do Centrum Edukacji Przyrodniczej w Dąbrowie k. Pniew. Odbywał się tam „4 bieg św. Urszuli”. W kategorii klas IV – VI na dystansie 1 km Zuzia zajęła drugie miejsce tracąc do pierwszego 4 sekundy a zyskując nad trzecią zawodniczką ponad 11 sekund.
Tydzień później był wyjazd do Poznania. 7 kwietnia w sobotę Zuzanna zameldowała się na biegu w Ogrodzie Botanicznym. Startowała na dystansie 5 km. Trasa znana więc można było łatwo zaplanować taktykę, przy najmniejszej stracie sił. Zuzia ukończyła bieg z czasem 24:45. Co dało jej 1 miejsce w kategorii K15 i była 13 kobietą w kategorii open na 170 kobiet.
Dzień później podczas biegu „Nasza Dycha” w Gostyniu odbywały się biegi dzieci i młodzieży.
Zuzia miała nie biec ze względu sobotniej „piątki” w Poznaniu, ale Jej upór i zaciętość wygrały. POSTAWIŁA NA SWOIM. Taktyka obrana na ten dzień była taka, żeby biec kontrolując czołówkę biegu. Tak też było. Zuzia biegła pół biegu w środku stawki i z założenia taktyki, jeżeli miałaby siły miała skutecznie wyprzedzać zawodniczki. Tak też zrobiła. Zostało około 150 metrów do mety, Zuzia na 4 miejscu i wtedy ten „wystrzał’ spiker określił jako iście „afrykański finisz”. Zuzia skończyła bieg na 3 miejscu.
15 kwietnia. Niedziela. Wyjazd do Kobylej Góry, gdzie odbywały się 35 Ogólnopolski bieg przełajowy o puchar Kocich Gór. Wielkość imprezy i różnorodność roczników i dystansów sprawiały wrażenie imprezy światowej. Zuzia startowała na dystansie 700 metrów w kategorii dziewcząt rocznika 2007. Dobry start dał Zuzi przewagę nad połową stawki zawodniczek przed zwężeniem przy wybiegnięciu ze stadionu, po drodze to tylko kwestia tylko czasu i dystansu, kiedy to kolejne zawodniczki zostały wyprzedzane. Przy wbiegnięciu na stadion miała stratę kilku sekund do 1 miejsca i ponad półminutową przewagę nad resztą zawodniczek.

/-/Lidia Zaremba

Zdjęcia przekazała: Lidia Zaremba

Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.