Spotkanie Smerfów z weterynarzem.

„Bo weterynarz to lekarz dla zwierząt,
on ich choroby doskonale zna,
Zbada słuchawkami, lekarstwa zapisze,
A kiedy trzeba, nawet zastrzyk da…”

W tym tygodniu rozmawiamy o zwierzętach gospodarskich. W związku z tym, 10 kwietnia, do naszej grupy zawitał bardzo interesujący gość. Domyśliliśmy się, że to Ktoś, kto jest związany z tymi zwierzątkami, ale nie byliśmy do końca pewni. Jednak nas gość szybko nam zdradził, z jaką misją do nas przybył. Okazało się, że gościmy u siebie lekarza zwierząt czyli weterynarza Pana Jacka Mencla z boreckiej lecznicy. Celem spotkania było poznanie pracy weterynarza i zdobycie wiedzy na temat dbania i pielęgnowania zwierząt gospodarskich, a także kształtowanie postaw humanitarnych w stosunku do zwierząt. Pan Weterynarz opowiadał o ciekawostkach, niebezpieczeństwach oraz codziennej pracy weterynarza. Dowiedzieliśmy się o konieczności szczepienia zwierząt i obowiązkowym przestrzeganiu higieny po każdym spotkaniu ze zwierzęciem. Braliśmy aktywny udział w spotkaniu, szukaliśmy odpowiedzi na nurtujące nas wątpliwości dotyczące pielęgnacji zwierząt, chorób, które je dotykają, sposobów leczenia. Oprócz tego, że dowiedzieliśmy się, w jaki sposób pan Jacek pomaga zwierzętom, mogliśmy zobaczyć kilka narzędzi, którymi nasz gość posługuje się w pracy. Mieliśmy też okazję, widzieć strój, w jaki pan Jacek się ubiera, idąc do obory, stajni, czy też chlewni. Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie opowiedzieli naszemu sympatycznemu Gościowi o swoich własnych zwierzętach, które mamy w domu. Zasypywaliśmy pana Weterynarza różnymi pytaniami np. co zrobić, gdy nasz ulubieniec nie chce jeść, gdy nie chce się bawić, gdy jest smutny, co najlepiej dawać do jedzenia. Pan Jacek cierpliwie wysłuchał naszych historii, odpowiadał ze spokojem na każde nasze pytanie, nie pozostawił nikogo bez odpowiedzi. Całe spotkanie przebiegło w miłej atmosferze i na pewno zapamiętamy je na długo. Pozwoliło nam na poznanie, choć po części tego ciekawego i odpowiedzialnego zawodu. Może przez to, ktoś odkryje w sobie jakieś predyspozycje do tego zawodu, jakieś pasje- kto wie? Na zakończenie wręczyliśmy Panu Jackowi podziękowanie i zrobiliśmy sobie pamiątkową fotografię, a On zaprosił nas do odwiedzenia swojej lecznicy. Z pewnością niebawem się znów spotkamy…
Serdecznie dziękujemy panu weterynarzowi Jackowi Menclowi za poświęcony nam czas i dostarczenie nam tylu wiadomości i wspaniałych wspólnych przeżyć.

/-/Kamila Olińska

Zdjęcia: Kamila Olińska

Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.